Pechowa majówka

W ostatnim dniu przed majówką podczas wieczornego powrotu nagle zaczęło „uciekać” mi przednie koło na boki. Od jakiegoś czasu podziwiam cud działania mojej starej przedniej piasty, więc nie zaskoczyły mnie takie problemy. Kupiłem już nowe przednie koło, jednak łożyska nie działały tak jak powinny i zareklamowałem je. Reklamacja jest już rozpatrzona pozytywnie, ale czekam na rozwiązanie problemu. W każdym razie uznałem, że to na pewno stara piasta wydała swoje ostatnie tchnienie i jestem uziemiony z jazdą na rowerze 🙁 Przed wyjazdem zakupiłem nawet nowe oponki do szybkiej jazdy (przekrój 1,2), więc tym bardziej byłem zawiedziony.

 

 

Zakupy rowerowe-opony

Zakupy rowerowe-opony

 

Niestety moje plany zabrania roweru na majówkę wzięły w łeb i pojechałem na wyjazd bez roweru. Oczywiście była piękna pogoda i bardzo żałowałem że nie mam sprzętu.

Z powodów organizacyjnych musieliśmy wrócić w niedzielę rano. Emocje opadły i zacząłem kombinować co mogę zrobić żeby móc jeździć do roboty rowerem. Nastawiałem się na przesmarowanie łożysk w piaście lub dokręcenie konusów. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że awaria była spowodowana poluzowanym zaciskiem koła 🙂 Dobrze, że nie zgubiłem tego koła podczas jazdy, bo pewnie musiałbym zamiast w rower zainwestować w nowe zęby.

Mimo wszystko to chyba szczęście w nieszczęściu, bo nadal będę mógł normalnie jeździć. Zrobiłem zwyczajowy serwis i podmieniłem łańcuch na nowy. Skontrolowałem też klocki kupione „okazyjnie” i na szybko w zimie. Okazało się, że przednie trzymają się całkiem nieźle(Kellys Control Stop), ale tylne są mocno zużyte. Tył to klocki Kellys Dual Stop. Jak widać wytrzymały tylko 1,5 miesiąca- nie polecam. Wymieniłem też opony, bo moje po zimie były też mocno zużyte. Zazwyczaj kupuję Schwalbe Smart Sam 1,4, ale teraz eksperymentalnie wybrałem Schwalbe CX Comp z przekrojem 1,2 (30×622). Zobaczymy jak będą się spisywały- liczę na małe opory toczenia. Jak się nie sprawdzą, to pewnie i tak za kilka miesięcy je zajeżdżę 😉 Ciekawy jestem jak będą spisywały się w deszczu i na szutrach.

Na koniec przypomnę tylko, że prawdopodobnie w środę będę mógł zamówić mój wymarzony rower szosowy- Author Aura 55. Nie mogę się doczekać :))

 

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *